Ciekawe książki dla młodzieży - Blog

Sobota, Styczeń 8, 2022, 13:26

Inny tytuł, bardziej obrazowy:

Efekt motyla — czyli jak kapitaliści z Wall Street wywołali Drugą Wojnę Światową i zabili kilkadziesiąt milionów ludzi.

 

Czy ktoś z was widział film "Efekt motyla" (2004)? Zgaduję, że tak. Obraz ten, to dreszczowiec z elementami fantastyki naukowej; ubrana w fabułę wersja jednego z matematycznych twierdzeń z teorii chaosu, które mówi mniej więcej o tym, że przypadkowe zabicie motylka w Dżungli Amazońskiej przez amerykańskiego turystę, może sprawić, że ten pierwszy nie machnie w odpowiednim czasie i miejscu skrzydełkami, wygaszając rodzący się prąd powietrza, co może spowodować, że do USA doleci prekursor huraganu, który rozwijając się w bezwzględny żywioł, zacznie mścić się za ukatrupionego motylka. Świetny motyw do wykorzystania w książkach dla młodzieży, nieprawdaż?

A oto żywy przykład jak to działa.

 * * *

 24 października 1929 roku, a był to czwartek, na Wall Street, w centrum światowych finansów, za sprawą spekulantów sprzedano niewyobrażalnie gigantyczne ilości papierów wartościowych.

Stało się tak, ponieważ grupa najbogatszych, takich jak J.D. Rockefeller, J.P. Morgan, P. Warburg, B. Barrack i inni, jakby coś przeczuwając, a może i planując, od pewnego czasu, po cichu wycofywała z giełdy cały swój olbrzymi kapitał. Pozostali bankowcy, aby utrzymać płynność finansową, zaczęli nagle akurat owego feralnego dnia razem wzywać wszystkich do spłacania popularnych wtedy pożyczek giełdowych zwanych Margin Loan, umożliwiających kupno akcji za 10% ich wartości. To właśnie spowodowało ową masową wyprzedaż giełdową, ponieważ podwójnym haczykiem wymienionych pożyczek było to, że co prawda dziecinnie łatwo je przyznawano, ale za to należało je spłacić w ciągu 24 godzin od ewentualnego wezwania, co właśnie miało miejsce.

Z tego powodu w piątek dramatycznie spadły kursy prawie wszystkich spółek. I to tak bardzo (czasem nawet o 90 procent), że wielu maklerów dostało ataku serca. Zapanowała masowa histeria. Był to dzień, kiedy inwestorzy giełdowi i różnej maści spekulanci uczyli się fruwać, wyskakując z okien. Wcale ich to jednak nie rozgrzesza, bo w ślad za nimi swoje pieniądze zaczęli wycofywać pomniejsi bankierzy, przedsiębiorcy, a w końcu zwyczajni ludzie.

Upadło wtedy 16 tysięcy małych banków oraz wiele firm, co pozwoliło wymienionej grupie przejąć je za grosze. Dlatego napisałem na początku, że prawdopodobnie było to ukartowane.

Lecz to dopiero początek. Ten spekulacyjny lej, istna czarna dziura zasysająca nadmuchaną gotówkę, przeniósł się natychmiast za granicę. Najpierw oczywiście do Wielkiej Brytanii i tamtejszej giełdy, która została zmuszona do wycofania się z pokrycia pieniądza w złocie, co z kolei spowodowało, że największy producent złota, Afryka Południowa, został pozbawiony swojego najcenniejszego sposobu zarabiania na życie. Wtedy w Australii, również zależnej od tego systemu doszło do zablokowania kredytów, które się zdewaluowały niemal do zera.

Tymczasem w Niemczech zagraniczni inwestorzy, aby ratować swoje aktywa, wypowiedzieli tamtejsze pożyczki, co spowodowało pozbawienie gospodarki niemieckiej potrzebnych środków. W rezultacie zaczęły się niezliczone plajty przedsiębiorstw, fale zwolnień i bezrobocie na dużą skalę. W dodatku, gdy klienci niemieckich banków zrozumieli, że mogą także stracić oszczędności swojego życia — rzucili się do kas. Oczywiście żaden bank na dłuższą metę tego nie wytrzyma. Zaczęły się kolejne plajty i upadki, a tysiące Niemców straciło swoje wkłady i zostało nędzarzami.

Nastała bieda, głód, terror i anarchia. Nie wiadomo, czy na to akurat czekał pewien pan, mało znany malarz, niejaki Adolf Hitler. Lecz na pewno dostał prezent od losu, a konkretnie od facetów z Wall Street. Pojawili się chłopcy w brunatnych koszulach, czyli narodowi socjaliści, obiecujący gruntowne rozprawienie się z kryzysem. Przekonywali swoich ziomków tak dobrze, że wkrótce zdobyli w Reichstagu 230 mandatów. A niezadługo potem, bo w 1933 roku, ów niepozorny malarz stojący na ich czele, doszedł do władzy.

Co się stało później, zapewne wiecie.

A ubocznym skutkiem działalności naszych panów z Wall Street oraz owego malarza jest to, że dziś nie trzeba już oglądać żadnych dreszczowców ani horrorów. Bowiem, aby dostać dreszczy, wystarczy zwiedzić sobie jakieś muzeum wojny, np. Auschwitz i obejrzeć tamtejsze komory gazowe.

 * * *

Powyższy tekst można traktować jak fikcję, ale także jak literaturę faktu albo eksperyment literacki. Starałem się przy pisaniu tej nietypowej opowiastki uwzględnić jak najwięcej autentycznych wydarzeń z historii. Niemniej, pomysłów na książki dla młodzieży, które mogą być oparte nie tylko o "efekt motyla" czy przypadek, ale i II Wojnę Światową, czy wreszcie o postać owego malarza — może być multum.

Pewnie wykorzystam coś z tego w swoich nowych książkach.

Jeśli zainteresował was ten typ narracji, to polecam jeszcze drugie takie opowiadanko, które zamieściłem tu:

Jak przypadek rządzi naszym życiem - książki nienapisane, fragment

Z tym, że jest bardziej optymistyczne w treści (tak dla równowagi), bo traktuje o miłości od pierwszego wejrzenia.

 

Powieść fantasy dla młodzieży "Aurora i Superprzyjaciele". Wystarczy kliknąć, aby błyskawicznie kupić i pobrać pliki na swój komputer, smartfon lub czytnik Kindle:


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
Copyright ©2021-2022 Auroraisuperprzyjaciele.pl. Polskie, ciekawe książki dla młodzieży z elementami edukacji i dydaktyki, opowiadania i powieści dla dorosłych oraz inne rzeczy, które przyjdą Autorowi do głowy. Uwaga, w moich książkach nie ma scen przemocy, a wszystkie opowieści zawsze dobrze się kończą. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.



Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem